środa, 10 września 2014

(4o.) Kokosowy tort dla Taty

Otwierając lodówkę poczujesz przecudowny zapach...Zapach kokosów, który i tak już długo unosił się po kuchni, podczas przygotowywania kremu...
Yhym...
Sięgniesz, po raz kolejny, po talerzyk, na którym spoczywa ostatni kawałek grzesznego tortu, zatopisz widelec, a potem zęby i Twoje podniebienie dozna iście boskiej boskości !! Tak boskiej, że nadboskiej!

sobota, 23 sierpnia 2014

(39.) Mamma Mia ❣ La pizzeryja ❣

Tak brzydko na wstępie...
Czy tylko ja mam wrażenie, że w pizzeriach, restauracjach itp. robią dziwne rzeczy z naszym jedzeniem, zanim je podadzą? Plują, wkładają włosy, serwują podłogowe mięso...
Na dodatek, trzeba za tą "przyjemność" zapłacić trochę grosza. Potem zastanawiam się, co tak naprawdę zjadłam. Czy składniki były rzeczywiście tak pierwszej jakości, żeby za talerz pierogów zapłacić 20zł? A za pizzę wielkości talerza niewiele mniej?

wtorek, 19 sierpnia 2014

(38.) Cel: Jodłów

Długo wyczekiwałam na ten 3-dniowy "urlop". Jak nie lubię się opalać, tak miałam wtedy ochotę posmażyć łydki na słoneczku, gapić się na tyłki przechodniów, budować zamki z piasku (no dobra, coś podobnego do zamków) i ogólnie całkowicie się zrelaksować.

środa, 13 sierpnia 2014

(37.) Dream Out Loud !

21 lipca wybrałam się na casting zorganizowany przez TAKO MEDIA. Muszę przyznać, że zrobiłam to dosyć niepewnie i nie oczekiwałam cudów i dziwów. Do samego końca wahałam się z pójściem na miejsce castingu. Ale powiedziałam sobie, że skoro jest u mnie w mieście, to byłabym głupia, gdybym nie poszła. Zawsze chciałam się w jakiś sposób sprawdzić. 

Czy dałabym radę? Czy się nadaję?

Z nadzieją, że będzie bardzo mało osób, wybrałam się pod końcówkę przesłuchań. Nie chciałam, żeby za dużo duszyczek widziało moją ewentualną porażkę :) Tym bardziej, że mieszkam w głupkowatym mieście, gdzie każdy wie wszystko o każdym i wszystko najlepiej. Tzn. Plotkowice

środa, 6 sierpnia 2014

(36) Wegańskie pierożki


Pierogi ruskie, pierogi ruskie, pierogi ruskie od mamuśki...
Najlepsza strawa na świecie. A jeszcze, jak są świeżo wyciągnięte z garnka..polane cebulką...Niebo w gębie.
Dla mnie istniały tylko i wyłącznie te pierogi. Te z kapustą, z mięsem..mogłyby nie istnieć. Nawet z owocami.
Ale...
Pan M. zażyczył sobie właśnie tych owocowych.